Dzień 3 – Żegnaj Kowno, witaj Rygo !

Następnego ranka z niezapowiedzianą wizytą do Kowna wpadła delikatna mżawka. Zdawać by się mogło, że wypolerowała na błysk brukowaną kostkę, którą pokryte były ulice. Trasę miałem już wyznaczoną – Dostać się na wylotówkę do Rygi, która była moim następnym przystankiem. Nim to jednak nastąpi, zrobiłem mały obchód po mieście, by uchwycić wszystko na fotografii. Rzeźby z brązu przedstawiały insekty, które również chciałem uchwycić na zdjęciu. Stoję za blisko. Kilka kroczków w tył. Znowu za blisko. Kolejny kroczek okazał się mym ostatnim. Padłem na ziemie jak bokser po precyzyjnym prawym prostym. Kamienna kula była mym egzekutorem. Nie zauważyłem jej. Wielki plecak uniemożliwił mi utrzymanie równowagi. Był z kamienną kulą w zmowie. Nie odwracałem się za siebie by wyszukać swym spojrzeniem świadków komicznej scenerii. Pośpiesznym krokiem wyruszyłem w stronę parku, gdzie ponoć stał pomnik naszego papieża – Jana Pawła II. W Kownie jest też ponoć fort. Musze go znaleźć. Lubię wszelkiego rodzaju budynki obronne: forty, grody, zamki. Bitki, pijackie zabawy i jeszcze więcej bitek i pijackich zabaw tam miało właśnie miejsce, a ja lubię popuszczać wodze fantazji.

dsc_0020

dsc_0018

dsc_0016

Dotarłem do parku. Zerknąłem na mapę. Jeśli będę szedł tą drogą zrobię niepotrzebnie kółko, poza tym w oddali widzę pomnik. To ten, którego szukam. Nasz papież polak na litewskiej ziemi. Miło. Muszę przedostać się przez most, który będzie wiódł aż na wylotówkę. Wychodząc z parku znalazłem fort. Zupełnie nie spodziewałem się go w tym miejscu a jednak stoi przede mną. Dookoła fortyfikacji rów, który niegdyś pełnił funkcje fosy – dziś pokryty zieloną szatą.

dsc_0021

dsc_0023

dsc_0024

Przedarłem się przez most. Mapa pokazuje, że jest tu jeszcze jakiś „fort”. Skuszony wizją kolejnej fortyfikacji obieram troszkę inną, trudniejszą drogę. Rozumiem, że podczas tej podróży miałem mieć pod górkę, ale przecież tak się tylko mawia czyż nie? Tymczasem przedzieram się przez dziesiątki stopni, które prowadzą mnie na wzgórza. Fortu tam nie ma. Są za to domy. Ba! Wille! I to bardzo ekskluzywne. Od razu przypomniała mi się gra GTA, w której to na wzniesieniu również leżała bogata dzielnica, a u jej podnóża rozpościerała się panorama miasta.

dsc_0033

Facebook Comments

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *