Holi Festival 2017 – Łódź

Pierwszy raz o Holi Festival usłyszałem mieszkając jeszcze w Anglii. Co roku impreza odbywała się w jednym z głównych parków w mieście. Do uczestnictwa zniechęcała mnie jednak cena za wejściówkę (około 30 funtów). Miałem na tamtą chwilę zupełnie inne priorytety ( i nie, nie było to picie trunków wysokoprocentowych), więc odpuszczałem zadowalając się fotkami znajomych, którzy na bilety nie skąpili grosza – w myśl „dobra zabawa i wspomnienia, warte są każdych pieniędzy”. Co się odwlecze to nie uciecze. Festiwal kolorów zawitał bowiem do Łodzi…

Kolorowa Łódź

Holi  swymi korzeniami wywodzi się z Indii, lecz ostatnimi czasy rozprzestrzeniło się po Europie ciesząc ogromną popularnością dotarło aż do „Ziemi Obiecanej”, by pozbawić jej niechlubnej łatki szarego i brzydkiego miasta. Myślę, że Łódź sama radzi sobie bardzo dobrze, rozkwitając niczym wiosenny kwiat, jednak ten ciekawy event dodał miastu dodatkowych kolorków – i to dosłownie!

Impreza miała miejsce przy Piotrkowskiej 217, gdzie często mamy do czynienia z wydarzeniami kulturalnymi i rozrywkowymi. Wejściówka była bezpłatna, więc grzechem było by z niej nie skorzystać. Ponad to jest gdzie zjeść i uzupełnić płyny. Największym zainteresowaniem festiwal kolorów cieszył się oczywiście wśród młodzieży, która beztrosko rozsypywała proszki w kolorach tęczy na siebie i bliskich. Całość w otoczce dobrej muzy, którą zapodawał DJ z pobliskiej sceny, można więc było potupać nóżką. Jeśli przegapiliście tegoroczną edycję, wiecie już by nie popełniać tego błędu na przyszły rok!

Truskawka na torcie

Wracając zauważam faceta z naprawdę śliczną, zadbaną kobietą – mocne 9.  Jest zaciekawiony tym co się dzieje dookoła. Zaczepia dwie młodsze uczestniczki.

-Na czym to polega?

– Obsypujemy się kolorowymi proszkami.

– A to gdzieś je sprzedają tak? Ile kosztują?

– Tak, tam jest stoisko. Paczuszka kosztuje 10 złotych.

Do rozmowy wtrąciła się urocza partnerka zaciekawionego mężczyzny:

–  Płacić 10 złotych, żeby się ujebać? – po czym zaczęła rechotać, jakby zrozumiała dowcip Strasburgera. Partner zaczął jej wtórować. Gdyby tego nie zrobił, istniałoby ryzyko, że nie będzie miał wieczorem użytku ze świetnego ciała jego blond towarzyszki. A wierze, że to jedyne co ma do zaoferowania. Spore zniesmaczenie skwitowałem kwaśną miną. My wielcy DOROŚLI powinniśmy uczyć się od dzieci. Dzieci są przede wszystkim prawdziwe. Wiele im do szczęścia nie potrzeba. Co za różnica czy „ujebią” się kolorowymi farbkami, czy dając nura do pobliskiej kałuży? Uśmiech zawsze zawita na ich twarzy, a ten jest bezcenny. Tymczasem ilu z nas zaśmieca sobie głowę błahostkami zamiast cieszyć się z prostych rzeczy? Są i tacy, którzy zwyczajnie w świecie by chcieli, ale nie mogą bo mają przecież już swoje lata, a te zobowiązują do przywdziania miny, po której można wywnioskować, że przez resztę życia będą chodzili z metrowym kijem w dupie. Wiek to tylko cyfra. Na starość pragnę być siedemdziesięcioletnim letnim dzieckiem, aniżeli trzydziestoletnim starcem.

M+

Facebook Comments

2 Comments

  1. Ale przyjemnie mi się czytało ten wpis, naprawdę ciekawy styl pisania 😉
    Nie wiedziałam, że Holi jest nawet w Anglii. Ale no nie dziwię się, że nie wydałeś 30 funtow. Troszkę przesada z ceną.
    W piątek jest ten festiwal w Gdańsku i mam nadzieję, że znajdę kogoś kto ze mną pójdzie 😀
    Oj przeważnie takie „gwiazdeczki” mają najwięcej do powiedzenia.
    Piękne zdjęcia! 🙂

  2. Ola

    Na Śląsku ostatnio odbyło się dużo takich eventów, jednak mi udało się być tylko na tym w Rudzie Śląskiej. Chyba miałam pecha, bo trafiłam na małą podróbkę prawdziwego Festiwalu Kolorów. Moje znajome od kilku lat wybierają się na tego typu wydarzenia i są po prostu zachwycone tą ideą. Ja mam miesznae odczucia, bo zabrakło mi w Rudzie dobrej muzyki i klimatu, zamiast tego były dzieci szurające po ziemi, wzniecające w powietrze chmury kurzu, który zastępował im proszek. Niemniej mam zamiar wybrać się jeszcze kiedyś na taką imprezę, ale pewnie wybiorę jakieś większe miasto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *