Dlaczego podróż autostopem?

  ] Jestem prawiczkiem jeśli chodzi o podróżowanie autostopem, co więcej zapuszczać się w nieznane leżące na innym kontynencie i to jeszcze całkiem sam? Dlaczego nie samolot? Na pierwszy rzut oka wygląda to jak misja samobójcza, zatem jakimi motywami się kieruję?… Mieszkając na Wyspach Brytyjskich, starałem się w miarę regularnie odwiedzać …

Zakazany owoc

Zatraciłem się. Zachłysnąłem się płynąc na Łodzi, która mknęła na wielkich falach przewracając moje priorytety niczym pionki na szachownicy. Byłem jak Ewa zamieszkująca rajski ogród, kuszona przez diabła w wężowej skórze który nagabywał do  skosztowania zakazanego owocu, którego tykać nie było jej dane. Pragnienie było jednak zbyt wielkie, silna wola ustąpiła, czego …

– WrocLove –

Korzystając ze słonecznej aury jak i ostatnich dni wakacji wraz z uroczą towarzyszką postanowiliśmy wybrać się na weekend do miasta w którym nigdy nie gościliśmy – a sporo dobrego słyszeliśmy – Wrocławia. Nim jednak postawiliśmy tam nasze stopy zrobiliśmy sobie przystanek… Zalew Stradomia Wierzchnia Znajdujący się około 50km od Wrocławia …

Życie na Emigracji cz.2 – Southampton

George Lucas kręcąc Gwiezdne Wojny zaczynał od dupy strony więc i ja pójdę w jego ślady, zostawiając początek na kiedy indziej a skupię się na późniejszym etapie mej emigracyjnej przygody, która rozpoczęła się w mieście z którego w swój dziewiczy rejs wypływał Titanic, ale od początku… Dlaczego tu nikt nie mówi po angielsku? Po raz pierwszy …

Powrót do Ziemi Obiecanej

Wyciągnęła swe długie macki, którymi oplotła me całe ciało, próbując utopić w morzu alkoholu i imprez – Łódź. Jedna z owych potańcówek po dość przykrym incydencie zakończyła się złamanym palcem i gipsem na 5 tygodni. Jestem oazą spokoju w której czasem wrze woda. Dyplomacja nie zawsze się sprawdza i trzeba …

Szczęśliwej drogi już czas

  Co chwila zerkałem nerwowo na zegarek niczym dziecko wyczekujące św.Mikołaja, którego pojawienie zwiastowało stosy prezentów dbale owiniętych w kolorowy papier. Każdy z nas pamięta euforie jaka nam wtedy towarzyszyła. Było wpół do pierwszej – powinny już być pomyślałem – były. Kasa zasiliła konto za ostatni przepracowany miesiąc, wraz z …

Bo do tanga trzeba dwojga

Do napisania tego tekstu natchnął mnie komentarz, który ukazał się pod wpisem dotyczącym eskapady do Rzymu. Oto i on: „Zazdroszczę, mi brak odwagi i kompanów”. O ile „odwaga” bez wątpienia jest bardzo ważnym i nieodłącznym elementem każdego aspektu życia, tym razem dam jej spokój i wrócę do niej w niedalekiej przyszłości. Dziś pragnę skupić się na …

I Ty Brutusie przeciwko mnie?

Zawsze uważałem, że ludzie są z natury dobrzy. Wiem, jest to dość naiwne podejście biorąc pod uwagę, że coraz częściej na wskutek przeżyć ciśnie mi się na język „ludzie to kurwy”, jednak jako optymista pragnę w to wierzyć – tak jak w to, że kobieta z którą teraz wymieniam ślinę  jeszcze …